Be a Supporter!

xausxaus

Main News Favorites Reviews Stats
Follow xaus
xaus
  • Add Friend
Age / Gender:
26, Male
Location:
Europe >Poland >Wroclaw
Joined:
4/30/03
All Stats >

Glory Glory Man United !! Glory Glory Man United !! Glory Glory Man United !! And the Reds go marching on! on! on! Forza Man.U.!!

User Statshot

Community Stats
Level 50 Blank Slate
Normal Whistle
Ranked as Sgt. First Class

Contact Info / Websites

Latest News

...

2007-08-18 10:02:21 by xaus

My user-page looked quite dull and sad without any posts... sadly the only piece of 'art' I`ve ever done is some stories about Polish politics... and even more sadly, they`re all in Polish... so until I manage to do a translation to English, the original form of the stories, with the comments off...

----====xxxx====----

<< Rok 20xx (gdzie xx<20). Pan prezydent budzie sie jak co dzien o 9:00. Otwiera swe dumne, madre oczy i widzi swa oblubienice lezaca obok niego. "Dziendobry kochanie", mówi. Nastepnie wstaje z loza prezydenckiego i idzie sie uszykowac na dzisiejszy dzien. A bedzie to dzien szczególny. Po sniadanku i porannej prasie, pan prezydent idzie do swojej ubikacji z wiadomych przyczyn. Okolo 10:05 jest juz gotowy do wyjazdu. Podjezdza pod jego ville czarny majbach, do którego niezwlocznie wsiada.
W palacu prezydenckim juz czekaja na niego doradcy i pani Zosia - sekretarka. Dzien zaczyna sie jak zwykle od wizyt dyplomatów obcyh krajów:

Na dzisiejsza audiencje zostali wpuszczeni ambasadorowie z Zambii. Odlegly i biedny to kraj, dlatego pan prezydent przywiazuje szczególna uwage do pomocy temu panstwu. Wizyta dlugo nie trwala. Ambasadorowie prosili o bron do walki z plemieniem Dark Agrippa, które ostatnio sie zbuntowalo. Dostali 50 najnowszych modeli czolgów U-115 bvGHM "RudyPredator" i 10000 sztuk karabinów szturmowych.
Nastepnie odbyla sie transmitowana w telewizji audiencja gwiazd najpopularniejszej chyba telenoweli polskiej ostatnich lat. Trwalo to moze z 30 minut i odbywalo sie w iscie sielankowej atmosferze.
Pózniej pan prezydent udal sie do studia telewizyjnego aby wystapic w programie dla najmlodszych. Takie wlasnie wystepy pan prezydent ceni sobie najbadzriej. Moze wtedy dawac dobry przyklad najmlodszym Polakom.
Ze studia telewizyjnego pan prezydent udal sie do tajnej bazy wojskowej na peryferiach Stolicy. Tutaj spotkal sie z dowódca elitarnego oddzialu komandosów "Reka Smierci" (cos jak polaczenie SAS, Navy Seals, Specnazu i pomnozone przez 3). Zlecil zabój... eliminacje wodza plemienia Dark Agrippa - taka drobna pomoc dla jego przyjaciól z Zambii.
Nastepny przystanek to Sanatorium, gdzie leczy sie bardzo chora matka pana prezydenta. Caly naród modli sie o jej szybki powrót do zdrowia. Nawet w ta niedziele Arcykaplan polskiego niezaleznego Kosciola Chrzescijanskiego o. T.Rydzyk odprawil msze w intencji szybkiego powrotu do zdrowia matki pana prezydenta.
Po wizycie w Sanatorium pan prezydent powrócil do Palacu. Tu czekala na niego ustawa do podpisu. Oczywiscie zlozyl go bez namyslu - sam byl pomyslodawca tej jakze waznej ustawy. Trzeba dbac o moralnosc Polaków. Wszelkie Sexshopy i DomyPubliczne musza zostac usuniete!
Druga ustawa do podpisu byla ustawa o sciganiu wszelkich sekt i odlamów wiary w Polsce. Jako ze prezydent tez byl jej pomyslodawca, podpis zostal zlozony bez zwloki.
Nastapila przerwa na obiad. Mala chwilka na refleksje. Byl 6 prezydentem w postkomunistycznej Polsce. "I to najlepszym", pomyslal. "Nigdy Polska nie miala sie tak dobrze", kontynuowal. "Trzebaby sobie jaki pomnik w morde postawic", zakonczyl. Przerwa sie skonczyla.
Trzecia ustawa zostala przedstawiona. Teraz byl to pomysl pewnej zaprzyjaznionej partii. Byla to ustawa pozwalajaca na uzycie palek policyjnych bez ostrzezenia wobec narkomanów. "Treba ich wybic co do nogi!", utwierdzal sie w przekonaniu pan prezydent. Utwierdzil sie dosc mocno, bo ustawa niedlugo potem zostala podpisana.
Czwarta, ostatnia dzis ustawa byla ustawa o walce z kibolami na stadionach pilkarskich. Jednak tym razem pan prezydent ustawy nie podpisal. Mial bowiem lepsza mysl : "Wiem! Eurydyka! Zakazemy uprawiania sportu w Polsce! Rozwiaze to problem wszystkich pseudokiboli w kraju!". Poslal wiec po sekretarza. On sie juz wszystkim zajmie. Pan prezydent juz mial zamiar poprosic pania Zosie o pójscie po pana Sekretarza, gdy nagle Sekretarz wchodzi do pokoju prezydenckiego. "Zaproszenie na Przystanek Woodstock panie prezydencie" - "O dziekuje. Czy Ojciec Dyrektor tez sie udaje na Przystanek?" - "Tak panie prezydencie" - "Zatem i ja pojade. A wlasnie! Przypomnialo mi sie! Tadzik prosil o zwiekszenie wyroku o kolejne 5 lat dla Jurka O. Prosze sie tym zajac." - "Oczywiscie panie prezydencie". Prezydent wstal i podszedl do okna. Patrzyl dosc dlugo. Pewnie myslal. Sekretarz mial zamiar wyjsc. "Masz na biurku projekt ustawy odnosnie pseudokiboli - zajmij sie nia". Sekretarz wzial kartke papieru (czyt. projekt ustawy) i pozegnawszy sie, wyszedl.
Pan prezydent dlugo stal i myslal przy oknie. "Co te zagraniczne gazety myslaly piszac o naszym kochanym kraju - /ziemia cienia/, /sredniowiecze powraca/, /panstwo koscielne/?? Przeciez to oni tam na Zachodzie maja sredniowiecze w porównaniu z naszym ustrojem! Co za tupet! Co za tupet!!".

Ale pan prezydent nie gniewal sie dlugo. Wlasnie przechodzil pochód pod jego oknem. Pochód na jego czesc! Pochód przez Stolice - Leppercity. Pelno bylo transparentów : /Kochamy Cie Andrzeju!/, /Lepper i mucha nie siada!/, /Panuj nam do konca zycia/, /Andrew na króla/. "O co oni sie martwia?", myslal. "Przeciez projekt ustawy zmieniajacej ustrój na monarchie jest juz w Sejmie". Szczesliwy pan prezydent wyszedl na spotkanie tlumowi. Wyszedl na balkon. Na przedzie pochodu stali jego dobrzy, starzy znajomi - dwóch takich co ukradlo ksiezyc i bojownik o wyzsze framugi...
>>

----====xxxx====----

<< Rok 20yy (gdzie 20<yy<50). Polska rozkwita. Jest najwiekszym i najludnijszym panstwem w Europie. Znowu rozciaga sie od Morza Czarnego az po Baltyk. Panowanie króla Andrzeja I Wielkiego bylo dlugie, pomyslne, ale zakonczone tragicznie. I kto by pomyslal ze zycie jego syna, Arcyksiecia Mariana Leppera, zakonczy sie w podobny sposób. Przybylem na miejsce zbrodnii najszybciej jak tylko moglem. Widzialem zaplakana arcyksiezna Zdzislawe. Byla ubrana w piekna, moherowa suknie, która teraz byla pokryta krwia jej brata. Podszedlem do Prokuratora Daniela Owsiaka (ironia losu swoja droga, ze syn najwiekszego zbrodniarza Król.Polskiego Jurka O. jest prokuratorem teraz). Poprosilem o opis sytuacji.

Daniel zdjal kapelusz i zaczal opowiadac : "Wszystko przebiegalo zgodnie z planem. Obstawilismy wejscia. Wszedzie ochroniarze z tresowanymi krowami. Jak on przemycil tego gnata, to nie wiem". Pierwszy z problemów do rozwiklania. Przeciez wykrywacze metali byly wszedzie. Moze nieuwaga sprawdzajacych? Raczej nie - sa to najlepsi rolnicy jakich mamy. I najgorsze ze nie odnaleziono broni.
10 minut po moim przybyciu zjawil sie Naczelnik Policji LepperCity. Byl blady jak sciany Bazyliki Ojca Dyryktora. Poruszal sie pospiesznie, rece mu drzaly. Za nim wszedl caly oddzial sledczych. Rozpoczelo sie przeszukiwanie Bazyliki.
Przed Bazylika zgormadzily sie tlumy. Wszyscy dygnitarze zdjeli swoje tradycyjne, moherowe nakrycia glowy. Lud modlil sie o pokój duszy Arcyksiecia. Kobiety i dzieci plakaly. Dorosli mezczyzni powstrzymywali sie od tego. Ale wiekszosc nie wytrzymala. Pomiedzy nimi stali bracia Reformowanego Zakonu Polskiego w przebraniu, dla pilnowania porzadku. Akcja byla przeprowadzana bardzo sprawnie. Stalem przy Oltarzu i obserwowalem cala sytuacje z góry. Na schodach nadal znajdowala sie krew Arcyksiecia. Jej zapach unosil sie w powietrzu. Zbieralo mnie na wymioty. Szybko wyszedlem z Bazyliki. Przechodzac przez ogród rozmyslalem o sprawie. Czemu zabil? Co mu to dalo? Nie mial szans uciec. I kto by przypuszczal ze ON to zrobi? Usiadlem na lawce. Pytania nie dawaly mi spokoju. Wybuchla jakas zamieszka w tlumie. Jednak bracia zakonni szybko ja opanowali, ukamieniowujac winnych. W parku pracowala druga grupa sledcza. Zbierali krew z lawki. To tutaj pochwycono zabójce. Wygladali, jakby stracili cala nadzieje na znalezienie broni. Nagle dojrzalem cos bialego w krzaku obok lawki. Podszedlem ostroznie. Rozchylilem galezie i ... bron zabójcy! Szybko poprosilem o szczypce i torebke. Powoli podnioslem narzedzie zbrodni. Przyjrzalem sie mu dokladnie... byla z wlókien weglowych! Tylko na 1 strzal! Dlatego wykrywacze broni nic nie wykazaly i krowy nie wyczuly. Ochroniarze widac nie 'macali' go. Bo kto by smial to zrobic sekretarzowi stanu? Strzal z 2 metrów w szyje z takiej broni jest smiertelny. Do tego trafil wprost w tetnice.
Zaczalem biec. Musialem o tym powiedziec Komisarzowi i Prokuratorowi jak najszybciej. Nie zastalem ich w Bazylice. Byla tam tylko siostra Arcyksiecia i Kaplan polskiego niezaleznego Kosciola Chrzescijanskiego, jedyny syn Ojca Dyryktora, o. Ryszard Rydzyk. Duchowny próbowal uspokoic ksiezna, ale bezskutecznie.
Kaplan mówil o przeszlosci jej ojca - wojnie ukrainskiej, bohaterskiej smierci pod Kijowem, o tym, ze smierc ta nie poszla na marne, ze jej ojciec byl wielkim mezem stanu. Jego syn i jej brat, mimo krótkiego panowania (raptem 2 lata) dokonal równie wielkich czynów. Ale te slowa nic nie pomagaly. Arcyksiezna nadal byla zalana lzami. Arcykaplan, widzac bezcelowosc swoich staran, wyszedl z Bazyliki. Przed budynkiem juz czekal jego tuningowany osiolek, na którego bezzwlocznie wsiadl i udal sie do swojej rezydencji poza miastem. Tlum wykrzykiwal jego imie. Pozdrowil ich ruchem reki i pomknal dalej.
Nie mialem na to czasu. Musialem znalezc Komisarza i Prokuratora. Pomyslalem, ze moze sa w Palacu Królewskim. Szybko wzialem jednego z koni policyjnych i na sygnale pognalem w kierunku palacu.
Wszyscy ustepowali mi drogi. Jednak podróz ta zajela dobre 15 minut (w koncu to po drugiej stronie miasta i do tego zabronili uzywania samochodów, jako przejaw zla). "Akurat w dniu koronacji na Cesarza!" - myslalem w czasie jazdy. "Kapitalistyczne tabloidy beda mialy o czym pisac, ^$%*&^@". Przed palacem staly konie Komisarza i Prokuratora.

Juz przed wejsciem do Palacu zaczalem wolac i wymachiwac bronia zabójcy. Nagle wdeplem w konskie g... odchody. Smierdzialy niemilosiernie. Ale nie bylo na to czasu... Daniel szybko wybiegl mi na spotkanie. Ogladal bron z niedowierzaniem. Wyslalismy golebia pocztowego do Komisariatu, z waidomoscia o naszym rychlym przybyciu. Szybko pogalopowalismy tam. Chcielismy przesluchac jeszcze raz sekretarza. Ale nie dalo sie - popadl juz w obled. Bujal sie na krzesle i mamrotal tylko pod nosem : "To mój ojciec powinien byc cesarzem... to on powinien... on byl pierwszy prezydentem IV RP... on byl pierwszy... on powinien...". Skad on mial ta bron? Nie mozna jej przeciez dostac ot tak? Boje sie, ze ruch oporu mial z tym cos wspólnego. Ale przeciez spalilismy juz na stosie wszystkich przywódców? Wiec jak? >>

----====xxxx====----

<< Rok 20zz (gdzie 35<zz<65). Po zamachu na Arcyksiecia Mariana Leppera, wladze przejal polski niezalezny Kosciól Chrzescijanski, z Arcykaplanem Joszua Rydzykiem, wnukiem zalozyciela Kosciola, na czele.

Dzien 26. Maja, 20zz r. Wyszedlem dzis na ulice pierwszy raz od tygodnia. Po rocznicy zamachu na Arcyksiecia, sprawa powrócial znowu jak bumerang. Nie moglem ryzykowa%u0107 aby mnie rozpoznali. CHociaz bylo to 15 lat temu, naród nadal tym zyje. Zalozylem swój moherowy beret i ruszylem w droge. Spotkalem sie z Jankiem i Mariuszem. Jedynymi dwoma opozycjonistami (prócz mnie), co unikneli stosu w 2015. Udany zamach na Arcyksiecia rozudzil w nas nadzieje na przywrócenie porzadku. Zylismy z tym 15 lat - przyszedl czas na nastepny krok."

"Dzien 11. Czerwca 20zz r. Znalezlismy doskonalego kandydata. Jest silny, mlody, wysportowany, bystry. Uspilismy go i wzielismy do 'laboratorium' na odchwaszczanie. Polozylismy go na stole i ostroznie zdjelismy moherowy beret. Rozcielismy jego wewnetrzna strone, przygotowalismy duplikat glowy Ma%u0107ka (naszego pacjenta), szybko wyrwalismy mikrochip kontrolujacy z beretu i umiescilismy niezwlocznie na duplikacie, aby Centrala nic nie zauwazyla."

"Dzien 13. Czerwca 20zz r. Siedze przy Ma%u0107ku juz 2 dzien. Ale zawsze tak jest. Mówili mi, ze sam po 'operacji' spalem 4 dni. Mikrochip z Beretu wyjmowal mi sam Filip Elzbieta Rokita. Zawsze bede go pamietal. Usmiechniety, pogodny, inteligentny, podobny do ojca. Szkoda, ze skonczyl na szubjenicy przed Zakonem Braci Polskich."

"Dzien 14. Czerwca 20zz r. Maciek sie przebudzil. Wyrwalismy go z Mohrixu bez zadnych powiklan. Bedzie na pewno waznym elementem naszego planu. Juz niedlugo przystepujemy do dzialania. Czekamy obecnie na metrialy ze Zjednoczonych Stanów Arabskich."

"Dzien 7. Lipca 20zz r. Wyszlismy z Ma%u0107kiem pierwszy raz na miasto. Mijalismy zakony, troche domów, jakies koscialy i kapliczki. Kazalismy liczy%u0107 Ma%u0107kowi wszystko, zeby sprawdzi%u0107 czy wyrwanie spod wladz Moheru nie uszkodzilo mózgu. Policzyl dobrze, 35 Zakonów, 8 domów, 17 Kosciolów i 8 Kapliczek. Nastepny zadaniem bylo wlama%u0107 sie do Kapliczki na bezludziu i przejeci kontroli nad nadajnikiem kontrolujacym. Wykonal to zadanie bez zarzutu. Szybko sie zwijalismy, zanim przygalopowali Bracia Zakonni, by sprawdzi%u0107 co sie stalo z Antena Moherowa w Kapliczce."

"Dzien 22. Sierpnia 20zz r. Trening Ma%u0107ka sie zakonczyl. Wczoraj wyszlismy na miasto znowu. Bracia Zakonnu Radiowego przeprowadzali lapanke. Przygotowuja sie do 14 Krucjaty, do Chinskiej Republiki Demokratycznej. Ledwo co uszlismy nagonce. Skrylismy sie w jednym z Kosciolów, jak akurat przejezdzali przez ulice, na której bylismy. Co do materialów z ZSA, to jeszcze ich nie dostalismy. Zaczynam sie obowawia%u0107 czy w ogóle do nas dotra."

"Dzien 3. Wrzesnia 20zz r. Dzis rano przylecialy do nas 2 golebie pocztowe wyslane przez agentów z ZSA. Przyniosly nam dokladne informacje na temat sprzetu jaki dostaniemy i gdzie mamy go odebra%u0107. Nareszcie, zycie Joszuy Rydzyka zostanie zakonczone. Tyrania ksiezy skonczy sie. Wolnos%u0107 powróci do naszego kraju. Tymczasem musimy sie zapozna%u0107 z instrukcja obslugi sprzetów, co dostaniemy."

"Dzien 10. Pazdziernika 20zz r. Odebralismy ostatnia przesylke sprzetu ze Stanów Arabskich. Przekazanie odbylo sie w szkole podstawowej, na obrzezach LepperCity. W oczekiwaniu na przesylke ogladalismy przez okno nauke dzieci. Niektóre kleczaly na grochu i modlily sie do ikony Joszuy R. Inne byly przypiete do krzesel i ogladaly program telewizji /Glos Prawdy/. Jeszcze inne byly na lekcji Podstaw Patriotyzmu."

"Dzien 27. Listopada 20zz r. Cala akcja jest juz zaplanowana. Teraz czekamy na odpowiedni moment. Zamach zostanie przeprowadzony w Nowy Rok podczas mszy prowadzonej przez Joszue. Skonczy sie niedola anszego Narodu. W takich chwilach rozmyslam o przeszlosci. Co by bylo gdyby mój dziadek zgodzil sie na unie z PiSem wtedy? Czy wtedy bysmy byli w tym miejscu teraz? Ojjj czemu Donaldzie, byles wtedy taki uparty? Czemu dziadku?"

"Dzien 23. Grudnia 20zz r. Nie wiem co sie dzieje. Rzeki zaczynaja splywa%u0107 krwia, Niebo jest Czarne, Slonce nie wychodzi od 3 dni zza chmur siarki. Maryjne Radio mówi, ze to Apokalipsa! Czas Zaglady sie zbliza! Szaleje..."

Tutaj zapiski pamietnika sie koncza. Dnia 24. Grudnia, roku panskiego 20zz, Joszua Rydzyk objawil sie jako Mesjasz. Siadl po prawicy Boga i zaczal sadzi%u0107 ludzkos%u0107. Bral Moherowy Beret kazdego czlowieka, umieszczal go na Wadze Sprawiedliwosci i decydowal czy go poslac do Nieba, Czysca, czy Piekla.>>


Recent Game Medals

NicKoLa93 5 Points Give birth Medal Stats.
Everything by Everyone 10 Points Build all robots Medal Stats.
Peglay 2 5 Points Domo Arigato Mister... Medal Stats.
Zodape 5 Points Cock joke Medal Stats.
J-qb 5 Points Sell out Medal Stats.
MasterMerol 5 Points Don't let the bedbugs bite Medal Stats.
e-m-b-r-i-o 5 Points Kill. Everyone. Medal Stats.
test-object 5 Points Enter the dragon Medal Stats.
Owenn 5 Points Do nothing Medal Stats.
Luwano 5 Points Take out the trash Medal Stats.


Total Medals Earned: 296 (From 65 different games.)